10.11.2016

OKULARY





Odkąd  pamiętam Pola powtarzała, że chciałaby nosić okulary. Okulary i aparat ortodontyczny.
No cóż, tak się złożyło, że na aparat jest po pierwsze za młoda, a po drugie jej uzębienie tego absolutnie nie wymaga.
To samo było z okularami, wydawało mi się, że skoro badania wzroku podczas  bilansów nie wykazały żadnych nieprawidłowości, to pewnie wzrok  ma równie doskonały co zęby.
I tak ona marzyła o aparacie i okularach, a ja na jej prośby kupowałam jej oprawki z których wypychałam szkła i pozwalałam jej od czasu do czasu na paradowanie w takich oprawkach bez szkieł (wiem co myślicie "szkoda że jej jeszcze aparatu na zęby nie kupiła"! J )
Mijały dni, miesiące, lata :D Polka z każdego bilansu wychodziła z informacją, że wzrok jest OK co również potwierdzała pielęgniarka w szkole (znacie to badanie „zakryj oko i powiedz co widzisz” a tam tak wielkie A, P i M, że nawet mój mąż noszący okulary bez okularów by odczytał).  Polka będąc dzieckiem nigdy nie narzekała na oczy, na złe widzenie (prędzej podejrzewałabym ją o problemy ze słuchem – czasami sto razy trzeba jej powtórzyć żeby coś zrobiła). Być może dlatego, że dzieci korzystając z mechanizmu akomodacji (czegoś takiego jak zoom optyczny w aparacie) bez większych problemów mogą odczytać całą tablicę nawet kiedy mają wady wzroku.

Od zawsze Polka bardzo lubiła kiedy ja jej czytałam. Ona  sama często sięgała po książki, które bardzo lubi, ale bardzo szybko zniechęcała się i odkładała je. Najczęściej czytałam jej ja, czasami ona czytałam sama bezgłośnie, ale często też siadałam z nią żeby to ona czytała mi na głos. Wtedy zauważyłam, że często myli podobne litery b czyta jak d, l jak t i oczywiście odwrotnie. Pomyślałam, że u małych dzieci to chyba raczej normalne, ale zauważyłam, że kiedy czyta mi Klara to ona nigdy nie zamienia tych liter. W końcu kiedyś powiedziała mi, że jak czyta to jej się te literki zlewają. Wstyd mi, ale od razu pomyślałam, że mówi tak dlatego ze chce mieć te nieszczęsne okulary, że wymyśla bo skoro do tej pory na „badaniach” nic nie wyszło to raczej niemożliwe, żeby z jej oczami było coś nie tak.

W końcu wydarzyła się pewna sytuacja która spowodowała, że zaczęłam wstępnie rozglądać się za lekarzami okulistami w mojej okolicy. Otóż podczas czytania Polka zaczęła trzeć oczy, w pewnym momencie przestała, ale prawą rękę zostawiła przy zaciśniętym oku i dalej czytała już tylko jednym, lewym okiem.  Kiedy zapytałam, czemu ona tak robi, odpowiedział, że tak lepiej jej się czyta bo nie zlewają jej się litery.
Jakiś czas później po powrocie ze szkoły opowiadała mi jak w bibliotece (w której uwielbia spędzać czas) przymierzyła okulary koleżanki z innej klasy i dużo lepiej w nich widziała wszystkie literki, a mówiła to z takim entuzjazmem, ze uznałam że muszę to sprawdzić.
Na drugi dzień siedziałam z nią pod gabinetem okulistycznym.
Po wstępnym badaniu doktorka zdecydowała o przeprowadzeniu badania z zastosowaniem kropli do oczu, które na jakiś czas „psują” wzrok -  występuje efekt szerokich źrenic, pogorszenie widzenia z bliska i duża wrażliwość na światło. Badanie przeprowadzone z użyciem kropli umożliwia wykrycie wad oraz dokładniejsze zbadania gałek ocznych.
No i co się okazało.
A no okazało się, że Polka ma niewielką wadę wzroku połączoną z astygmatyzmem w prawym oku - również niewielkim, ale jednak (astygmatyzm jest wadą polegającą na zniekształceniu widzenia wskutek niesymetryczności rogówki oka, astygmatycy widzą zamazane obrazy, mogą mieć problemy z czytaniem i widzeniem tak z bliska jak również z daleka). Jeśli będzie systematycznie nosić okulary po roku wada może się cofnąć, a już na pewno nie powinna się pogłębiać.
Pola ma nosić okulary przez cały czas kiedy przebywa w szkole oraz w domu kiedy: odrabia lekcje, czyta, wycina, maluje/rysuje, lepi itp. Może, ale nie musi kiedy ogląda telewizję oraz kiedy wychodzi z domu.

Kochani, jeśli zauważycie, że Wasze dzieci mogą mieć problemy z prawidłowym widzeniem, jeśli  cokolwiek Was zaniepokoi idźcie do okulisty. Lepiej sprawdzić czy dziecko nie ma jakiegoś problemu który może mu np. utrudniać uczestniczenie w zajęciach szkolnych. Wcześnie podjęte leczenie może wyeliminować wadę całkowicie, a niezdiagnozowane będzie pogłębiać wadę, powodować niechęć do nauki, bóle głowy i trudności z koncentracją.
Tylko wizyta u lekarza okulisty da Wam  pewność, że układ wzrokowy Waszych dzieci  rozwija się prawidłowo.
Od kiedy Pola nosi okulary widocznie poprawiło się jej pismo, zdecydowanie częściej sama sięga po książki, a wieczorami zastępuje mnie w czytaniu do spania Klarze.

Jak moja „okularnica” została odebrana przez dzieci w klasie?
Przez większość pozytywnie. Najbardziej ucieszył się kolega, który do tej pory jako jedyny w klasie nosił okulary i wiem, że dzieci nie raz dokuczały mu z tego powodu. Teraz jest ich dwoje, a jak wiadomo w „kupie” raźniej J













.

9 komentarzy:

  1. U nas wada wyszła na bilansie 6 latka. Jednym okiem córka widziała wszystko z drugim już nie a u lekarza doszedł astygmatyzm również określany jako niewielki. Niby niewielki jednak w szkłach bez cylindra nie była w stanie odczytać literek z tablicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polka miała badanie w szkole w II klasie i nic jej nie wyszło ...dobrze, ze u Was została wada została wykryta przed rozpoczęciem nauki. U Polki okulary przełożyły się na lepsze czytanie i o wiele ładniejsze pisanie.

      Usuń
  2. Nie ma się co obwiniać, że się nie wierzyło, mając córkę aktorkę :) O tym, że Pola miała już niejedno imię i świetnie zagrała wie i uwierzyła cała Polska :) Więc tym bardziej nie ma się co gryźć z wyrzutami :) Teraz takie czasy, że co 4 dziecko ma wadę wzroku, ale nie każde zdiagnozowaną.Polce w okularach ślicznie i z wyglądu bardzo do Ciebie podobna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że dużo dzieci mam niezdiagnozowane wady, dlatego jak dziecko ma jakieś problemy z nauką i koncentracją trzeba upewnić się, że to nie problem z oczami jest ich przyczyną.
      Ps. Większość mówi że Polka to cały tata :) chociaż coraz częściej słyszę, że jest podobna do mnie:)

      Usuń
  3. Jednak tata. Do mamci to ta młodsza jest podobna

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie dziewczyny są piękne. Co tu dużo mówić, udały Ci się. Mają ślicznie duże, niebieskie oczęta, piękne, blond włosy oraz słowiańskie rysy twarzy. Ideał i potencjał Polek :) W końcu większość świata to ciemnoocy i ciemnowłosi ludzie, a najwięcej witaminy mają jakie? No właśnie, Polskie, jasne dziewczyny! I tego się trzymajmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie jej w tych okularkach :) Kiedy następny post? Już dawno nie było :( A ciekawa jestem co nowego u analitycznej Klary i żyjącej pełnią życia Poli :)

    OdpowiedzUsuń