07.09.2016

MIKI MOUSE


Obiecałam Wam kilka słów na temat szkoły, ale te trzy dni które są za nami to zdecydowanie za mało, żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski.
Myślę, że pod koniec września zrobię podsumowanie pierwszego miesiąca w szkole - tyle właśnie czasu daję Klarze na oswojenie się z nową sytuacją, ze zmianami, na wejście w szkolny rytm.

Na ten moment mogę powiedzieć, że jest prawie tak, jak się spodziewałam czyli cytując Klarę:
- szkoła jest super
- pani bardzo miła i sympatyczna (Klarze bardzo przypadła do gustu)
- klasa bardzo fajna
Ale nie myślcie, że jest tak kolorowo, bo .... nie jest.
Przed nami trudny okres, będę musiała wykazać się niebywałą cierpliwością, delikatnością, spokojem i wyrozumiałością, chociaż o tą ostatnią niestety jest coraz trudniej.



















6 komentarzy:

  1. Cudna dziewczynka. Oby było tak do końca - dobrze i radośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak dobrze, jest pół na pół. Szkoła jest fajna, ale w Klarze siedzą lęki, które nie chcą jej opuścić.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nie martw się po 3 dniach szkoły moja 6 latka zaczęła płakać i opowiadać o wszystkich swoich rozterkach i lekach związanych ze szkołą aż nie mogłam uwierżyć że w głowie malucha siedzą takie myśli. Każda oobawę wyjasnilysmy i jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dopiero teraz robi się dobrze, Klara potrzebowała trochę więcej czasu, żeby poukładać sobie to wszystko w głowie. Mam nadzieję, że wychodzimy na prostą i teraz już będzie tylko coraz lepiej.

      Usuń
  3. Już mamy październik, kiedy nowy wpis? :) Z utęsknieniem na niego czekam. Uwielbiam czytać waszego bloga :)
    Pozdrowienia dla dzielnej Klary!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, jak miło przeczytać, że ktoś lubi tu zaglądać :* dziękuję
      Co do nowego wpisu to dziś będzie, ale nie o szkole. Ze szkolnymi wrażeniami trochę się ociągałam, to prawda, ale już się tworzy i będzie "na dniach".
      Pozdrawiam!

      Usuń