07.07.2016

BĘDZIE DOBRZE


Jak już wiecie Polka jedzie na obóz.
To jej pierwszy obóz.
Właściwie to NASZ pierwszy obóz, bo mimo, że ja nie jadę (a szkoda) to dla mnie jest to chyba większe przeżycie niż dla niej.
Od kilku dni nie myślę o niczym innym, tylko: kupić kurtkę przeciwdeszczową (bo nie ma), kupić kalosze (bo te co ma są za małe), kupić spray na kleszcze (wprawdzie zaszczepiłam ją przed wyjazdem, ale przed boleriozą szczepionka jej nie uchroni więc lepiej, żeby trzymały się od niej z daleka), krem z wysokim filtrem (tylko czy będzie się smarowała?), suszarka! (koniecznie), judoga (ma być podpisana), czapeczki, kapelusz i chusta ...
Na liście od trenera są: dwa dresy  i trzy komplety strojów do ćwiczeń. Jest też "obuwie do biegania wyprofilowane - nie trampki i nie buty do piłki nożnej halowej" i "buty do grania w piłkę na sztucznej trawie - nie korki". 
To znaczy jakie te buty? - pytam Poli
Skechersy. 
Oczywista oczywistość. Do grania w piłkę - najlepsze, do biegania - idealne, do ćwiczeń - lepszych nie znajdziecie.
Teraz jeszcze to wszystko jakoś zapakować (powodzenia), zrobić "pa, pa" i przy tym nie popłakać się (powodzenia po raz drugi) i można zacząć odliczać dni do powrotu. 
Najgorsze jest to, że nie będę mogła z nią rozmawiać codziennie!!!! Zasada obozowa nr 1 - dzieci nie zabierają ze sobą telefonów. Koniec i kropka. Mogę zadzwonić w każdej chwili do trenera, ale jak wszyscy rodzice zaczną dzwonić w tym samym czasie to może przy odrobinie szczęścia dodzwonię się po dwóch dniach ... 
Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze Ania, spoko, wyluzuj, dacie radę, ty dasz radę, będzie dobrze, zobaczysz. 



























buty - Skechers
bluzki - Pola i Klara :)


1 komentarz:

  1. Myślę, że Polka na pewno sobie świetnie poradzi. W końcu jak nie Ona to kto? Jest odważna, komunikatywna, zaradna i pewna swoich decyzji. A krem z filtrem i reszta? Jak się zapomni nasmarować to krzywdy nie będzie, bo pierwsze solidne opalenie ma już za sobą, więc nawet jak ją draśnie słonko, to chwilkę popiecze i koniec. Gorzej z tymi kleszczami, bo to rzeczywiście problem, ale jest mądra i pewnie będzie na to wyczulona. Polka jest bardzo dzielną i zaradną dziewczyną więc jestem pewna, że na pewno da sobie świetnie radę! A jak będziesz do niej dzwoniła, to zapewne będzie to dla niej tylko zawracanie głowy i będzie chciała czym prędzej ukończyć rozmowę i pobiec szaleć do koleżanek :) Myślę, że odwrotnie by sytuacja wyglądała ze spokojną, analityczną, logiczną i opanowaną Klarcią :)

    OdpowiedzUsuń