04.05.2016

CZAPECZKI MALOWANE



Bluzka Poli to żadna nowość, pokazywałam Wam ją TU.
Nowością jest to, co ma na głowie, czyli czapeczka ręcznie malowana.
Tak się jakoś złożyło, że kolekcjonujemy czapki z daszkiem. Sporo ich już mamy więc obiecałam sobie, że prędko nowej nie kupię, ale może ….. chociaż „podrasuję” te co mamy :)
I tak na gładkiej białej czapeczce z niebieskim daszkiem zrobiłam taki sam napis „hello” jak na uszytej przez mnie bluzce.





Z kolei na biało – różową czapkę Klary pomysł był taki jak na załączonym obrazku.
No a jak już była czapka, to bluzka do kompletu uszyła się właściwie sama :) 
A teraz apel do Was. Dziewczyny, nie wyrzucajcie ... starych leginsów - na serio! Ja wykorzystałam je już drugi raz. Pierwszy raz szyjąc TE BLUZKI. Drugi raz teraz, przy wykańczaniu tej bluzki Klary - tak, ta lamówka w paseczki to właśnie stare leginsy Poli - a może nie tyle stare, co porwane, bo  Pola ma to do siebie, że notorycznie dziurawi je na kolanach. Leginsy mają zwykle fajne, kolorowe printy, do tego są bardzo elastyczne i dlatego te nie nadające się do chodzenia (np. przez dziury) można wykorzystać na naprawdę wiele sposobów.























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz