27.04.2016

PLED


Dziś pomysł na to jak wykorzystać ścinki materiałów.

U mnie nazbierała się naprawdę pokaźna ich ilość. Postanowiłam się ich pozbyć, ponieważ zajmowały zbyt dużo miejsca, ale zanim je wyniosłam tak jakoś mi się ich żal zrobiło i zaczęłam się zastanawiać, że może jednak da się je jakoś wykorzystać ...


Usiadłam i zaczęłam wycinać z nich kwadraciki - bez odmierzania linijką, po prostu układałam jeden wycięty już kwadrat na materiale i ciach! Wycinałam, wycinałam i wycinałam, minęła godzina jedna i druga, a ja wycinałam. Udało mi się wyciąć .... 240 kwadratów - to co zostało już bez żalu spakowałam do wyrzucenia.
Kwadraty wręczyłam dziewczynkom i poprosiłam o porozkładanie ich w ten sposób, żeby kwadraty w tych samych kolorach nie stykały się ze sobą.
Co było dalej?
Dokupiłam tkaninę na odszycie "pledu" i ocieplinę na wypełnienie go i przez kolejne 2 dni zszywałam owe kwadraciki.  Siedziałam przy maszynie przy tych kwadracikach, szyłam, szyłam i szyłam, kątem oka widziałam jak Wąż kiwa głową co oznaczało mniej więcej "Ty jednak masz nie po kolei w głowie", ale ja udawałam, że tego nie widzę i tak sobie tak szyłam i marzyłam ......
no może bez przesady, że marzyłam, ale tak sobie wyobrażałam, że te "wydziergane" przeze mnie pledy (piszę "pledy" bo nie muszę chyba Wam mówić, że za kilka dni już nie ze ścinków, musiałam robić taki drugi), to będą takie ich ulubione "ocieplaczo - kołderki". Takie co będą się w nie wtulać i myśleć o mnie, no bez przesady, że chcę żeby ciągle o mnie myślały, ale jak może wyjadą gdzieś, np. na studia do innego miasta i mnie nie będzie przy nich, żeby wtedy wtuliły się w niego i pomyślały o mnie, o nas .... wiecie o co mi chodzi? ;)

No i powiem Wam, że czuję się usatysfakcjonowana.

Po pierwsze. Wolą spać pod pledami niż pod kołdrą

Po drugie. Bardzo lubią się nimi okrywać, przykrywać, owijać się w nie.

I po trzecie najważniejsze.
Polka jedzie w tym roku na obóz - pierwszy raz! Oczywista oczywistość, że wszyscy przeżywamy to jak mrówka okres. My nie bardzo chcieliśmy ją puścić (no dobra, w ogóle nie chcieliśmy, żeby wyjeżdżała gdzieś bez nas) boimy się o nią, że ona jeszcze taka mała (powiedzmy), taka zwariowana, taka zbuntowana - ale jak się okazało, że dzieci w jej wieku mają już przynajmniej 2 obozy za sobą ulegliśmy jej prośbom - kiedyś musi być ten pierwszy raz.
No i ona na ten obóz jedzie. I planuje. I listy robi co ze sobą zabierze (zdziwi się, jak przed wyjazdem okaże się że połowa rzeczy zostaje w domu - na liście ma np. 6 par butów! czapeczki z daszkiem na każdy dzień dla siebie i koleżanki!). I któregoś dnia przed spaniem mówi do mnie "będę tęsknić za tobą na obozie ... czy ja mogę zabrać ze sobą pled? z nim będzie mi tak jakoś lepiej ....".


Tak! tak! tak! oczywiście, że możesz!!!!!!!!!












11 komentarzy:

  1. No super pomysł. Dziewczynki na pewno nigdy tego nie zapomną, nawet jak już pledy będą zniszczone:-) A możesz zdradzić czego użyłaś jako spód i czy pikowałaś całość ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) spód to taka bawełna pościelowa (Klara ma tą w guziki - ja chciałam inną, ale one same sobie wybierały), a w środku jest ocieplina grubości ok. 1 cm. Pikować nie pikowałam, bo te pledy są naprawdę duże i nie poradziłabym sobie z nimi szyjąc na zwykłej maszynie. Jedyne co zrobiłam to odszyłam je całe dookoła tak w odległości ok. 2 - 3 cm od brzegu (wszystko razem), żeby wypełnienie nie zwijało się i nie "latało" w środku. No i kwadraciki zszywałam na owerloku - było zdecydowanie szybciej i łatwiej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dzięki za informacje. Mam również spore zapasy resztek dzianin i dla syna do pokoju idealnie pasowałby taki pled, więc może w wakacje uszyję. Inspiruj mnie dalej, bo już pare pomysłów mam jak przeglądam Twoje wpisy :-)

      Usuń
    3. Na zwykłej maszynie spokojnie dałoby rade pikować nawet tak duży pled :)
      Jest bardzo ładny :)
      Pozdrawiam
      Marta

      Usuń
    4. Pewnie by dało, ale jak dla mnie to już wyższa szkoła jazdy :)
      Nie poradziłabym sobie z pikowaniem, nawet sobie tego nie wyobrażam :)
      Dziekuję i pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  2. Rewelacyjnie to wyszło! Muszę ukraść pomysł ;) Świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak już uszyjesz to pochwal się koniecznie!
      :)

      Usuń