04.04.2016

KIEDY?


Mamo kiedy??? Mamo kiedy?! Dziś? Jutro już będę mogła? Mamo kiedy?
Tak samo jak one, ja też zadawałam sobie po ciuchu pytanie: no kiedy?

Kiedy zrzucimy te grube kurtki i zimowe buty zastąpimy czymś leciutkim? No kiedy?
Postanowiłyśmy nie czekać, aż termometr pokaże +20.  Wiosna jest? Jest. Słońce świeci? Świeci. Ciepło jest? Nie jest. Przeszkadza nam to? Nie, nie przeszkadza.
Więc ubrałyśmy kamizelki, zrzuciłyśmy czapki i chusty, wskoczyłyśmy w ulubione Skechersy, złapałyśmy deskorolki, piłkę i fruuuu! Nie ma nas.
Jak ja to lubię. To bieganie po słońcu, to wspinanie się kto wyżej, tę jazdę kto szybciej i ten śmiech kto głośniej.




A to nasze najnowsze odkrycie, buty Skechers. Najlżejsze buty jakie kiedykolwiek miałyśmy. Niesamowicie wygodne i miękkie z bardzo elastyczną podeszwą. Powalające kolorystyką i różnorodnością modeli. Kiedy kupowałyśmy buty Skech-Air podejrzewałam, że entuzjazm dziewczyn był trochę wyolbrzymiony, że bardziej niż o wygodę chodziło im o kolor, oryginalną podeszwę i jeszcze te dwie pary kolorowych sznurowadeł ;) jednak od kiedy sama mam przyjemność – tak, zdecydowaną przyjemność – być użytkownikiem tych butów zgadzam się, z każdym ich słowem.

Pola –  Skech Appeal
Klara – Skechers Skech Air




















 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz