06.01.2016

IDEALNA PÓŁKA NA KSIĄŻKI




Często przeglądając inne blogi w oczy rzucały mi się takie właśnie półki. I wiecie co? Wcale mi się one nie podobały, nie robiły na mnie wrażenia i nie mogłam pojąć ich fenomenu .
Ale co się okazało.
Ano okazało się, że książek w biblioteczce moich dziewczyn przybywa w błyskawicznym tempie i powoli zaczyna brakować nam na nie miejsca. Czy wspominałam już kiedyś, że ich ulubionym sklepem jest empik ;) mogłyby tam siedzieć godzinami przeglądając książeczki, książki i albumy. 
No ale wracając do tematu. Książek coraz więcej, a miejsca coraz mniej. Do tego Polka swoje ulubione pozycje (czyt. „Biuro detektywistyczne Lassego i Mai”) poustawiała sobie na parapecie pod którym stoi jej łóżko (zapomniałam Wam powiedzieć że z pewnych przyczyn łóżko piętrowe zostało rozstawione i teraz śpią na łóżkach ustawionych obok siebie) i wieczorem wystarczy, że sięgnie po którąś ręką i już może czytać. Za to nad Klary łóżkiem ze względów praktycznych nie można było - mimo że ona bardzo tego chciała - zawiesić żadnej półki  (żadnej tradycyjnej) bo:
- żeby Klara mogła sama sięgać po książki (a o to jej chodziło) półka musiałaby wisieć nisko, a wtedy mogłaby uderzać o nią głową
- natomiast żeby nie uderzała głową o półkę musiałaby ona wisieć na tyle wysoko, że nie byłaby w stanie sięgnąć sama do książek.
No i co tu zrobić?
Pomyślałam o tej „fenomenalnej” półce którą wszyscy się zachwycają. Nad Klary łóżko byłaby idealna, książki miałaby pod ręką no i sama półka nie stanowiłaby dla niej żadnego zagrożenia.
Jak zobaczyłam ile ona kosztuje to nie powiem, ale trochę się zdziwiłam. Trochę bardzo. No dobra, bardzo się zdziwiłam! 369 zł! Do tego wielce prawdopodobne było, ze Polka pozazdrości Klarze półki i też będzie taką chciała - 740 za dwie półki? 
Pojechaliśmy do sklepu.
Tam zaopatrzyliśmy się w 3 listewki (drewno sosnowe) o długości 150 cm, szerokości 6 cm i grubości 2 cm,  3 takie okrągłe grubsze i 1 okrągła cieniutka, których zadaniem jest utrzymanie książek na półce – koszt wszystkich 28 zł  ;) (na jedną półkę).
Oczywiście wykonanie półki powierzyłam mężowi.
Wymiary naszych to 90/60. Pisze naszych, bo jak było do przewidzenia Pola pozazdrościła siostrze i konieczne było wykonanie drugiej takiej samej.

Pozostaje jeszcze kwestia ich ewentualnego pomalowania. Dla mnie oczywiste było, że półki zostaną pomalowane na biało, ale jak się okazało Pola widzi to inaczej. Ona chce żeby półki zostały takie sosnowe. Oczywiście jak się uprę, będą białe, ale sama nie wiem czy chcę się upierać …

Tak czy inaczej, białe czy sosnowe są … fenomenalne ;)  fajnie eksponują książki, zajmują mało miejsca, wręcz zachęcają do sięgania po książki.  Zachwycam się nimi za każdym razem kiedy wchodzę do pokoju dziewczynek. Może i przesadzam, ale nic nie poradzę na to, że tak bardzo mi się podobają.
W końcu mamy idealne miejsce na Mapy i  Mapownik, które ze względu na swoje rozmiary nie pasowały na żadną z dotychczasowych półek.



















9 komentarzy:

  1. Bede sxczera...jak zobaczylam ta polke na fb to wcale ta polka sie nie zachwycilam...wrecz pomyslalam ze malo funcjonalna i jakos duzo ksiazek na niej ustawic nie mozna...Po przeczytaniu posta dopiero pomyslalam ze faktycznie nie zawsze mozna powiesic klasyczna polke na ksiazki nad lozkiem i wiesz co?!Bardzo mi sie spodobala!!! 😊 A po obejrzeniu zdjec jak one wygladaja na tle pokoju zachwycilam sie jeszcze bardziej!!!SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się nią nie zachwycałam i myślałam dokładnie tak samo jak Ty :)do czasu, aż zawisła nad łóżkami dziewczynek :)

      Usuń
    2. pomyślałam dokładnie jak Oliwia :) ale ty jak zwykle zaskakujesz i potrafisz naprowadzić człowieka na właściwą ścieżkę :)

      Usuń
  2. a do jakiego sklepu pojechaliście kupić te listewki? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba też pokuszę się o zrobienie takich półek dla dzieciaków :-) fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń