29.11.2015

KALENDARZ ADEWNTOWY


Skończony!
Mój pierwszy kalendarz adwentowy.
Jakoś nigdy wcześniej nie czułam potrzeby robienia takiego kalendarza, ale w tym roku chciałam zrobić coś co sprawi, że jakoś bardziej intensywnie będziemy  przeżywać zbliżające się święta, odliczać, rozmawiać, zastanawiać się ... No i pomyślałam, że może ten kalendarz mi jakoś w tym pomoże ...

Ale jaki? ale co?  ale z czym? odpaliłam internet i prawie zemdlałam. Kalendarze: duże, małe, piękne, śliczne, jedne ze słodyczami, inne z drobiazgami, a jeszcze inne z zadaniami.
Postanowiłam zrobić go z tego co miałam w  domu. Znalazłam dużą rolkę sztywnego, szarego papieru, zwykły sznurek, który uwielbiam i mogłabym używać do wszystkiego więc tak naprawdę miałam bazę. Pomyślałam, że z papieru uszyję torebki (a czemu uszyję, a nie np. skleję? bo jak schowam coś do środka i zszyję wszystkie boki to nie ma siły żeby dziewczyny zajrzały do takiej paczuszki, przed wyznaczonym dniem). Kupiłam 24 karneciki świąteczne, którymi ozdobiłam torebki, a do budowlanego wysłałam męża po dwie listewki na których miały zawisnąć torebki.
No dobrze, ale co do paczuszek?
Od początku wiedziałam, że na pewno muszą tam znaleźć się zadania dla dziewczynek, a właściwie dla nas wszystkich plus jakiś drobiazg i słodycz. Zadania są przeróżne, np. robimy piękny łańcuch na choinkę, idziemy na łyżwy, sprzątamy w szufladach w biurku, rozmawiamy o dobrych uczynkach, każdy ma zrobić przynajmniej 5 w ciągu dnia, czytamy książkę związaną ze świętami, pieczemy pierniki, robimy świąteczne kartki, idziemy do parku nakarmić ptaki, całą czwórką układamy najtrudniejsze puzzle itp.
A tak w ogóle to powiem Wam, że założenie było takie że to będzie mały kalendarz, z małymi paczuszkami, ale jak przyszło co do czego i zaczęłam upychać w nich: słodycze (jeden dla Poli, jeden dla Klary), drobiazgi (jeden dla Poli, drugi dla Klary),  no to same widzicie jak wyszło ...
Że nie wspomnę, że już kilka razy zdążyły się pokłócić o kalendarz, mianowicie: która z nich otworzy pierwszą paczkę i dlaczego to ma być Pola?!?! A że w paczce numer 7 to wyraźnie słychać dzwoneczek i to coś z dzwoneczkiem chce Klara, koniec i kropka! A że Pola też chce to coś z dzwoneczkiem, to jej już to nie interesuje nic a nic!

Ciekawa jestem wrażeń dziewczynek i razem z nimi czekam na 1 grudnia :)









3 komentarze:

  1. Super, jestem pod wrażeniem. Świetny pomysł z obszyciem (zamknięciem) każdej paczki, ale będzie mieć fajne dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny <3 I jakie wrażenia dziewczynek? Jaki był tego finał? Już się nie mogę doczekać wpisu i fotorelacji na ten temat :* Kiedy nastąpi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażenia dziewczynek były takie, że wczoraj Klara spytała "mamo, możemy zrobić sobie jeszcze jeden kalendarz adwentowy?". Chociaż przyznam, że początki były trudne - awantura o otwieranie pierwszej paczki, awantura przy wykonywaniu wspólnego zadania. I mimo że kalendarz sprawił im mnóstwo radości, to ja mocno zastanowię się nad robieniem kolejnego za rok ;)

      Usuń