07.05.2015

...


"Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!
Szybko, szybko, stygnie kawa!
Szybko, zęby myj i ręce!
Szybko, światło gaś w łazience!
Szybko, tata na nas czeka!
Szybko, tramwaj nam ucieka!
Szybko, szybko, bez hałasu!
Na nic nigdy nie ma czasu!!!!!


A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
albo z błota lepić kule
i nie spieszyć się w ogóle... "

No właśnie chciałabym ....
I o ile od poniedziałku do piątku żyję w nieustannym biegu, tak w weekend zwalniam, chociaż na chwilkę, na moment. I wtedy wystarczy takie zwykłe wyjście do parku. Siadamy na trawie, wystawiamy buzie do słońca, obserwujemy zwierzęta, zajadamy się goframi i jest ... dobrze.


Zgadnijcie co Klara ma w walizce?






No i wszystko jasne :) obowiązkowo koc i książki, może też być coś na przekaskę.
























 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz