22.10.2014

DAFI - NA ZDROWIE


Przyznaję się bez bicia - moje dzieci nie piją wody - poprawka, nie piły, aż do dnia kiedy w naszym domu pojawił się On...  ;)
Nie nauczyłam ich tego, pewnie dlatego, że sami z mężem nie pijamy wody.
Wstyd i hańba! Wiem.

Pola i Klara od małego piły herbatki dla dzieci i wszelkiego rodzaju soki i soczki - często rozcieńczane wodą. Jak Pola miała 4 może 5 lat postanowiłam w końcu zmienić te nasze złe nawyki, ale po kilku latach picia pysznych, słodkich napojów "czysta" woda była dla moich córek nie do przyjęcia. Jedyne co mi się udało, to zamienić soki na wody smakowe - lepszy rydz niż nic.

Kiedy w moje ręce (na spotkaniu Blogiń) trafił On - dzbanek filtrujący firmy Dafi - pomyślałam sobie po co mi to?
No po co? Do gotowania posiłków? Przyrządzania napojów? Że niby co, będą smaczniejsze? wątpię ...  ale jak nie spróbuje to się nie przekonam.


W domu rozpakowałam pudełko i pomyślałam "dobrze, ze chociaż jest ładny :) teraz sprawdzimy na ile skutczny". Postanowiłam przeprowadzić test, polegający na tym, że usunęłam kamień z czajnika elektryczngo (ojj było co usuwać, pomimo, że staram się to robić dosyć regularnie ... naprawdę sie staram ...) i przez ponad miesiąc gotowałam w nim wyłącznie przefiltrowaną wodę. No i szok! Nie powiem, że kamień nie pojawił się w ogóle, ale były to śladowe ilości w porównaniu z tym co było do tej pory - kiedy wlewałam do niego wodę z kranu.

Jak przyniosłam dzbanek do domu, moje córki z wielkim zainteresowaniem zaczęły oglądać go ze wszystkich stron i zasypały mnie pytaniami. Chcąc udzielić w miarę rzetelnych informacji szybko zapoznałam się z załączonymi przez producenta informacjami i niczym akwizytor  zachęcający do kupienia produktu pozwoliłam się przepytać.

 - a co to?
- to jest dzbanek filtrujący
/patrzyły podejrzliwie, z niedowierzaniem, ale pytały dalej/
- a po co?
- a no po to, żebyśmy nie musieli kupować wody butelkowanej, żebyscie w każdej chwili mogły sięgnąć po pyszną, zdrową wodę, żebym mogła gotować Wam smaczniejsze obiady (i popijac smaczniejsza kawę, ale to tak na marginesie)
- a jak filtruje?
- ano ma (o tutaj - pokazałam gdzie) taki filtr, który wychwytuje zanieczyszczenia, zmiękcza wodę, usuwa nieprzyjemny zapach i poprawia smak wody (ograniczyłam się do informacji które były proste do przyswojenia jeśli chodzi o takie małe główki)
- aaaaaaaaaaa - odpowiedziały
/na ich twarzach pojawiał sie uśmiech i takie ... uznanie :)
- a możemy do niego nalać wody i się jej napić?
- bardzo proszę! :)

I to był ten przełomowy moment. Dziewczyny nalały wodę, popatrzyły jak przepływa przez filtr, nalały do kubków i jednogłośnie stwierdziły
- jaka dobra! i taka zdrowa! :) :) :) (i jak ich nie kochać?!).
Od tamtej pory bardzo często sięgają po wodę.
Dzięki Dafi :)

Ps. Ja też w końcu przekonałam się do picia wody :)

Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta Dafi





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz