10.09.2014

BARDZO BRZYDKIE SŁOWA



Czy Wasze dzieci przeklinają???
Jeśli tak (błagam, powiedzcie, że i im się to zdarza!), jak reagujecie?

Pola jak miała ok. 2,5 - 3 lat i nie mówiła jeszcze „r” podczas wieczornej kąpieli, polewając się wodą z kubeczka bo brzuszku nagle powiedziała „kurwa”, kładąc akcent na „R”, które pięknie zostało wypowiedziane (mówiła lowel, lolki, lak i k*R*a – czemU nie kulwa?!)
Spojrzałam na nią maksymalnie zaskoczona, a ona dalej spokojnie ciągnęła „k*r*a, k*r*a, k*r*a”.
Spokojnie wyjaśniłam, ze to brzydki wyraz, że tak się nie mówi, że nigdy więcej nie chcę słyszeć że tak mówi.
Mówiła dalej.

Tylko i wyłącznie podczas kąpieli jeszcze przez dwa, no może trzy dni. Przestała tak mówić, kiedy my przestaliśmy jej zwracać uwagę (najlepszy sposób - nie reagować, udawać że się nie słyszy, pod warunkiem oczywiście, że dziecko jest małe, bo w przypadku starszych dzieci reakcja jest konieczna).
I tak bez przekleństw minęło nam kilka lat.
Jakiś czas temu Klara próbowała wprowadzić do swojego słownika obok słów „niedorzeczne” i "nielogiczne" (które moje córki uwielbiają – dla nich większość rzeczy jest niedorzecznych i nielogicznych) słowo cytowane powyżej, ale na szczęście szybko jej przeszło.
Za to kilka dni temu odbierając ją z przedszkola podeszłyśmy do auta zaparkowanego w miejscu gdzie parkować nie wolno. Nagle za moimi plecami usłyszałam głos pana ze straży miejskiej. Pogadał, pogadał, pouczył, że nie wolno i poszedł. Ja zapakowałam Klarę, wsiadłam, odpaliłam auto i usłyszałam dochodzący zza moich pleców słodki głosik mojej małej córki „mamusiu, ale nas ten pan opierdolił”.
Zamurowało mnie! Prędzej bym się spodziewała, że nas "kulwa okrzyczał", ale opier ... Jak się otrząsnęłam udało mi się powiedzieć tylko "Klara!!! córko co Ty mówisz?!" "no przecież nas okrzyczał" "no właśnie okrzyczał, ale nie ...." ręce opadają (i nie tylko ręce).  Klara jest już bardzo rozumną istotkę i mam nadzieję, że po naszej rozmowie nie powtórzy więcej tego, ani innego, podobnego słowa.

Klara na podwórku większość czasu spędza z Polą i jej koleżankami i kolegami. I siedzi taka ok. 10 osobowa grupka pod huśtawkami (wiek od 7 do 9 lat), rozmawiają, szepczą coś do siebie, zaśmiewają się w głos, a wśród nich nieustannie moje 4,5 letnie dziecko - zapatrzone, zasłuchane z otwartymi szeroko oczyma. Siedzi i chłonie, koduje wszystko w tej małej główce, żeby później wystrzelić jak z procy w najmniej oczekiwanym, ale jak bardzo dopasowanym do sytuacji momencie.

Powiedzcie, czy u Was podobne sytuacje miały miejsce?

Wiem :) ja wiem co powiecie, że one się ode mnie tego nauczyły, ale ja staram się nie przeklinać i raczej rzadko mi się to zdarza. W obecności córek prawie że (prawie że, bo nie przysięgnę na wszystkie świętości, że nigdy) nigdy ;)


















6 komentarzy:

  1. Aniu zdarzyło się kilka razy ale wytłumaczyłam ,że takie słowa są jak zgniłe jabłko którego sie nie zję bo nie smakuje i wyrzuca. Mój Pan powiedział Julce ,że kupa jej wychodzi z ust :P
    Masakra ! :D A Angel idealnie pasuje :)
    Pozdrawiam Was Słońca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sara tez takie kwiatki czasami przynosi. A jak sie juz nauczyla czegos od starszych dzieci, to maskara. Przeklinac nie pozwalam i koniec. Krotka pilka. Mowie jej, ze takie slowa, to uzywaja niewychowane dzieci, a ona - mam nadzieje - do takich nie nalezy, wiec niech sie odpowiednio wyslawia ;o) Ale i tak probuje, probuje... sprawdza reakcje ;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj mój prawie czterolatek na me nieszczescie czasami na dni ze co chwile mówi ku*wa, ostatnio tez usłuszałam gdy po raz kolejny próbował postawić auto na wieży z klocków ja pie*dole... staram sie przy nim nie przeklinać, ale on ma gumowe uszy i wszystko słyszy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj zdarzało się, zdarzało, ale to zazwyczaj wpływ otoczenia.. niestety. Dzieciaki potrafią już w przedszkolu rzucać takim 'mięsem', ze aż szczęka opada. Nie chce tu nikogo obrażać, ale takie dzieci wychowują się najczęściej w rodzinach patologicznych, gdzie 'łacina' jest na porządku dziennym. Nasze dzieci chcąc nie chcąc, osłuchują się tego przebywając z nimi w jednym towarzystwie a potem powtarzają, myśląc ze zaimponują. Masz racje, starszym dzieciom da się to skutecznie wytłumaczyć, Mari już wie, ze tak nie wypada. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I mojej córce 4l.zdarza się ostatnio przeklinać:/ Jak była mniejsza potrafiła powiedzieć ku..,tylko ku ale wiadomo było o co chodzi.Mi się czasem wymsknie kurde,więc podejrzewam że ode mnie złapała.Niestety teraz te słowa są o wiele brzydsze.Ja za każdym razem w głębokim szoku,bo tak naprawdę ja nigdy nie nauczyłam się przeklinać,moi rodzice są i byli zawsze wyjątkowo wrażliwi w tym temacie,a na dodatek jeszcze wychowywałam się w Niemczech,więc nie miałam jak uczyć się ich od kolegów w szkole;) A po niemiecku najpierw nauczyłam się dobrze mówić,omijając słowa niecenzuralne;) Pamiętam że raz przy tacie powiedziałam ''zajebiście'' myślałam że tata pęknie ze złości ;) Choć dla mnie to słowo brzydkie się nie wydawało,teraz jestem wdzięczna rodzicom,że w domu nigdy nawet ''kurde'' nie usłyszałam.Niestety mój mąż potrafi często przeklnąć,zapomni się nieraz w domu,dlatego podejrzewam że córka łapie od niego.Dla mnie nawet zwrot na WC w wykonaniu mojego męża czyli sracz,jest nienormalny ;) A córka i tak powie,że musi na sracz...na szczęście usłyszałam tak tylko raz.Nie chcę żeby moje dzieci przeklinały,dlatego ciągle męża upominam,a córce tłumaczę że nie wolno używać takich słów.Przeraża mnie młodzież,a zwłaszcza dziewczyny,młode matki i kobiety które klną.A takich jest coraz więcej.:(

    OdpowiedzUsuń
  6. oj zdarza sie! nie mnie,bo mam 15 lat(czasem sie zdarza,ale w bardzo duzej złości) tak mojej 8-letniej ciotecznej siostrzycce bardzo czesto.Bratu również,jak byl troszke młodszy,właśnie w wieku Klary...Jemu przeszło ale widze że siostra nie moze sie oduczyc,mówi tez np.na babcie-babka.Wszyscy ja upominają by tak nie mowila,czasem milcza ale tonic nie pomaga.Caly czas tak jest.Mysle ze im wczesniej sie to pojawia tym szybciej trzeba to zwalczyc,zeby wlasnie nie bylo tak jak z moją Wiktorią.Może z tego wyrośnie,miejmy nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń