21.08.2014

PA, PA, LATO



Tym postem żegnamy się z wakacjami, chociaż może jeszcze nie z wakacjami, bo i ja i dziewczynki mamy wolne do 1 września (jupiiiii - pierwszy raz w życiu mam tak długi urlop! 3 tygodnie i  2 dni!!!), ale żegnamy lato.
Żegnajcie sandałki i klapki. Żegnajcie cienkie sukieneczki, przewiwne koszulki na ramiączka i krótkie spodenki. Dzień dobry skarpety, dzień dobry bluzy i długie spodnie.
Nie będę płakała z tego powodu. Ja lubię jesień, lubię ten spokój który z nią przychodzi. 
Po szalonym okresie wakacyjnym - kiedy trzeba zaplanować każdy dzień (zapewnić dziewczynkom opiekę), kiedy dom się nie zamyka bo przewijają się przez niego tabuny dzieci, kiedy domofon nie przestaje dzwonić, a rano jak tylko otworzę szeroko balkon słychać "Pooooolaaaaa, Pooooolaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wyjdzieeeesz na dwóóóórrrr" - nastaje okres kiedy wszyscy wracają do swoich obowiązków i powraca rutyna (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Ta jesień będzie inna, tej trochę się obawiam bo zaczyna się nowy etap w naszym życiu. Szkoła. Nie martwię się o to, czy Pola sobie poradzi, bo ona odnajduje się w każdej sytuacji i wierzę, że teraz będzie tak samo, martwię się o to, jak to będzie. Na którą będzie chodziła do szkoły, na jakich nauczycieli trafi, jak długo będzie musiała być na świetlicy, czy będzie chciała się uczyć? Nie wyobrażam sobie pierwszego dnia.... tego jak ją tam zaprowadzę, w białej bluzce i granatowej spódniczce, pewnie wejdę do szatni i się rozpłaczę (chociaż z całych sił będę starała się być twarda). Pamiętam jej pierwszy dzień w żłobku i wydaje mi sie, że był "dopiero co", a tymczasem ... tymczasem  mam w domu dużą dziewczynkę, tornister, pudełko na śniadanie i piórnik z przyborami. Kosomos!



































2 komentarze:

  1. No kurcze kosmos!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. moja córa wybiera sie do 4 klasy, a druga idzie do szkoły za 2 lata, (a przeciez dopiero się urodziła) o matko jak ten czas biegnie...

    OdpowiedzUsuń