13.07.2014

STARE NA NOWE



Oglądacie mecz?
Ciekawa jestem komu kibicujecie, bo ja trzymam kciuki za drużynę imiennika naszego milusińskiego, potarganego i piszczącego prosiaczka ... LEO :)

Jednym okiem zerkam na mecz, drugim w komuter i przycinam fotki ;)

Chcę Wam dziś pokazać, jak z czegoś starego zrobić coś nowego, innego i fajnego.

Chodzi o Poli stare spodnie w panternkę.
Spodnie strasznie powycieraly się na kolonach i średnio nadawały się do noszenia, a że wygodne, o czym możecie poczytać TU , postanowiłam zrobić z nich krtókie spodenki. A że zostały nogawki, postanowiłam zrobić coś do kompletu. A że panterka, to postawiłam na kota. A że, nodobra starczy tego A ŻE.

Zobaczcie jak wyszło i przeszukajcie szafy, może też znajdziecie jakieś stare spodnie, w które uda Wam się tchnąć "nowe życie".

No i zabrałyśmy dziś Leo na jego pierwszy spacer! Wprawdzie nie mogłyśmy go puścić na trawę, bo u nas ciągle ją pryskają jakimiś specyfikami i boimy się, że trawka mogłaby mu zaszkodzić. Miał zaczerpnąć świeżego powietrza, poczuć wiatr we włosach i trochę mu sie udało, ale tylko trochę bo spłoszył nas kot, który zaczął węszyć koło naszego "transportera" - jakże nowoczesnego transportera ;) - i musiałyśmy dać dyla do domu :(

Tak było 


A tak jest



No i na uwagę zasługuje fryzura :)
a`la Elza z "Krainy lodu"











3 komentarze:

  1. Fryzura na Elzę i u nas ma swoje pięć minut :P A ja ledwo daję radę z tymi króciutkimi kosmykami Agaciny.
    A co do nowego życia spodni - muszę pogratulować, świetnie Ci wyszło! Ten kot na koszulce jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  2. swietna fryzura :) szkoda ,ze u Nas wlosy zakrotkie , a pomysl jeszcze lepszy zrobic ze starego nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. twister na grubych i ciężkich włosach mojego dziecka wytrzymuje max 30 minut

    OdpowiedzUsuń