18.05.2014

MIAŁO BYĆ ...



Miało być o nerce, o ćwiekach, ale nie będzie ... 

Dopadł mnie podły nastrój (normalnie mi się praktycznie nie zdarza) i nie chce mi się nic.
Zawsze najważniejsze były dla mnie moje dzieci - tak jak dla Was zresztą i dla każdej normalnej matki. 
I tego nic, nigdy nie zmieni. 
Co za tym idzie? 
A no np. odstawienie maszyn do szycia w kąt. Wydarzenia ostatnich dni uświadomiły mi dobitnie i boleśnie, że nie jestem w stanie pogodzić pracy zawodowej + szycia (duża ilośc zamówień) w sposób, który nie odbiłoby się na moich dzieciach ( i mężu ). Nie mogę z pracy wracać do pracy. Dziewczynki są małe i bardzo mnie teraz potrzebują. Będę szyła nadal, ale mniej - a nawet dużo mniej i głównie dla nich. Teraz robię sobie co najmniej miesięczną przewrę. Muszę. 
Pola jest w trudnym wieku, a może to jej charakter sprawia, że potrzebuje wiecej mojej uwagi niż inne dzieci w jej wieku ... nie wiem ... ale wiem jedno, mam z nią wspaniały kontakt, ona wie, że zawsze może na mnie liczyć, że zawsze jestem przy niej i dla niej i za nic w świecie nie chcę, żeby zaczęła myśleć, że jest inaczej, że jest coś ważniejszego od czasu spędzonego z nią i z Klarą.



Ps. Kupiłam dużo fajnych materiałów, w tym pięnych kolorwych tiuli, które będą musiały swoje w szafie odleżeć, ale jak już coś z nich powstanie od razu Wam pokażę i może nawet uszyję kilka sztuk na zmówienie, tak więc bądźcie czujne ;)


I wpisów będzie wiecej, bo i czasu będę miała teraz więcej :) Tak myślę ...














Co to kamień czy kupa?


Kupa! A fuj!

















12 komentarzy:

  1. Bardzo mądra decyzja. Popieram w 100%. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! dzisiejszy i wczorajszy dzień pokazałam mi, że to najlepsza z możliwych decyzji!

      Usuń
  2. Dobra decyzja! Dzieci szybko reagują na brak uwagi ze strony rodziców. A potem masz babo placek ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Moja Pola zareagowała błyskawicznie, dobrze jednak, że w porę to do mnie dotarło.

      Usuń
  3. Od jakiegoś czasu zastanawiałam się jak długo tak jeszcze pociągniesz,myślę że podjęłaś słuszna decyzję, dla całej rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zastanawiałam :) a co do słuszności decyzji to jestem już pewna :)

      Usuń
  4. Jak to mówią ,nie da się być idealnym we wszystkim. Trzeba wybrać jakie są nasze priorytety , wybór słuszny, aczkolwiek sukienka ,która mamy od Was wola o towarzystwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie chodzi o bycie idealnym bo przecież nie ma ideałów, to chodzi o zauważanie tego co jest najważnieje i tak jak napisałaś - o priorytety.

      Usuń
  5. A gdyby tak przystopować ale nadal robić co się lubi, co przyjemność sprawia ? Może trzeba mniej ?
    Myślę że pogodzisz wszystko a ja trzymam za to kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dokładnie tak jak napisałaś :) Teraz robię przerwę na złapanie oddechu, na przywrócenie wszystkiego na właściwe tory, ale jak tylko się ogarnę, wrócę do tego co lubię :) ale będzie tego zdeeeeecydowanie mniej :)

      Usuń
  6. Nie dziwię się. Ja bez dodatkowej pracy ledwo nadążam a gdybym miała coś jeszcze dodatkowego robić po pracy... na rzęsach bym chodziła!
    Pozdrawiam Was dziewczyny!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że ja tak nie umiem. chętnie zrezygnowałabym z pracy bo pochłania całą moją energię

    OdpowiedzUsuń