08.03.2014

7



Czasami jest tak, że mam pomysł na uszycie jakiejś rzeczy i ją szyję.
A czasami szyję coś z myślą o gotowej już rzeczy. Tak właśnie powstał ten dresik. 
Miał pasować do różowo-biało-czarnych butów.
I miał powstać z tego, co było pod ręką, czyli tkanina w kolorze czarnym - jakieś 2 m, 50 cm szarej i kilka  ścineczków różowej dresówki.
Nad spodniami nie musiałam się długo zastanawiać, gorzej było z bluzką. Wolałabym, żeby była różowa, no ale z kilku ścinków nie da sie uszyć bluzki, więc nie mając wyboru uszyłam czarną. Później był problem z aplikacją. Serce? nie,  tych już w naszej szafie cała masa, wiec może gwiazda lub kieszonka? Z pomocą znowu (znowu, bo ona często mi podpowiada w kwesti szycia) przyszła Pola. 
- co mi na nią naszyjesz?
- nie wiem właśnie ....
- naszyj mi 7, przecież mam 7 lat i urodziłam się w 2007 roku - powiedziała bez zastanowienia.
Mówisz i masz!

Zdjęć nie jest wiele, bo po pierwsze nie było ich gdzie zrobić, a po drugie Pola średnio chciała współpracować. 
Nie to nie. 










Za to w kwestii zdjęć, zawsze mogę liczyć na Klarę :) 
Tak umilałyśmy sobie dziś czas czekając na Polę, aż skończy zajęcia teatralne.





















7 komentarzy:

  1. Swietny ten dresik! :) Nasze 'modeleczki' sa z tego samego roku. ;) 2007 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. pomysł z 7 na topie :D
    fajnie to wyszlo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. masz talent kobieto :) aż zazdroszczę, ale tak pozytywnie :)
    zaglądamy cichaczem dawno ale dziś ruszyłam dopiero z własnym blogiem
    http://www.miszkowo.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękować, dziękować :) to my do Was też cichaczem :)

      Usuń
  4. Śliczne dziewczynki gratuluje :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń