17.02.2014

CZUJNE OKO:)

Uwielbiam podglądać moje dzieci. Obserwować je, kiedy one nie wiedzą, że na nie patrzę - słuchać jak rozmawiają ze sobą, jak się śmieją, jak się wtedy zachowują.
Dziś poczuły wiosnę i postanowiły wjść na podwórko. Same. 
O ile Pola sama wychodzi już od jakiegoś czasu, o tyle Klara tylko i wyłącznie pod opieką albo moją, albo Wężą. No dobra, głównie Węża. One chyba nawet wolą z nim wychodzić na dwór, bo na więcej im pozwala :) ja chodzę za nimi jak cień i tylko wołam "uważaj! nie spadnij! przewrócisz sie!" i różne inne w tym stylu.
No ale dziś pozwoliłam im wyjść samym. 
Miały sie trzymać cały czas za ręce, łądnie bawić i być w zasięgu mojego wzroku. 15 minut i do domu! 
No i poszły. Ja miałam im w tym czasie zrobic tęczową galaretkę z owocami. I zgodnijcie co robiłam? 
No nie, galaretkę zrobiłam później. 
Wyszłam na balkon, tylko na chwilę, zobaczyć czy są tam gdzie być powinny i co robią, tylko na moment i ...i już tam zostałam i obserwowałam je .... jak się ganiają, razem zjeżdżają ze ślizgawki, huśtają na huśtawkach, grają w chłopka i .... świetnie sie razem bawią. 
Lubię je tak poobserwować.
A galaretka nie zając :)












jest i galaretka, z pewnym opóźnieniem, ale jest! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz