06.01.2014

LABIRYNT ŚWIATEŁ




Wybraliśmy się dziś do Wilanowa. To miała być niespodzianka dla dziewczynek - wiedziały, że jadą zobaczyć coś niesamowitego, ale nie wiedziały gdzie i co będą oglądały. Zabraliśmy też moją siostrzenicę Olę.
Ci, którzy już tam byli śmieją sie pewnie teraz w głos. Wiem, wiem tzn. teraz to wiem - wycieczka w taki dzień jak dzis to czysta głupota! Ostatnio Wam pisałam, że na lodowisku na starówce było ciasno - hahaha! tam było pusto w porównaniu z tym co dziś w Wilanowie się działo!
Już jak jechaliśmy, zaniepokoił mnie korek 3 km przed miejscem docelowym, no ale to co zastaliśmy na miejscu .... przerosło naszą wyobraźnię! Tłumy przeogromne!!!!!! 
Średnia przyjemność ze spaceru kiedy ciąle nas ktoś rozdzielał, Klara popłakiwała i chciała być tylko u nas na rękach, za to Pola biegała we wszystkich możliwych kierunkach. Dobrze, że Oli nie trzeba było nosić ;)

Widoki owszem, piękne, wrażenia - wow! (szczególnie mapping) ale te tłumy .... przez bramę do oranżerii zostaliśmy wręcz wniesieni - dziewczynki musieliśmy wziąść na ręce bo by zostały chyba zadeptane ..... :(

(zdjęcie archiwalne ;))



"Są takie wieczory w Wilanowie, kiedy fasada pałacu zmienia się nie do poznania... Nie widać na niej wówczas charakterystycznego wilanowskiego żółcienia ani historii mitologicznych przedstawionych na płaskorzeźbach – można za to obserwować feerię barw i świateł połączonych z barokowymi dźwiękami.
Zapraszamy do obejrzenia mappingu – czyli pokazu 3D łączącego światło, obraz i dźwięk – który jest wyświetlany na fasadzie pałacu i wykorzystuje jego elementy architektoniczne, aby stworzyć nowy, wielowymiarowy obraz". (więcej na wilanow-palac.pl)








"Labirynt Światła to instalacja złożona z ok. 150 tys. kolorowych lampek rozmieszczonych w przestrzeni ogrodu wilanowskiego na powierzchni ponad 1000 mkw. (...) Główną instalacją świetlną jest Labirynt Światła znajdujący się w ogrodzie przy Oranżerii. To atrakcja zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, którzy znajdą w nim barwy i światła tworzące spektakl rodem z „Alicji w krainie czarów”. (...) Oświetlone jest również przedpole wilanowskie – nad główną aleją prowadzącą do pałacu rozpięto święcący, złoty baldachim."































a to moja - jeszcze nie dak dawno taka mała -  siostrzenieca Ola ;)



5 komentarzy:

  1. Wow :) Pięknie :)
    My kiedyś też w jakiś dzień świąteczny wybraliśmy się na wycieczkę. Nigdy więcej. To była porażka. Nic na spokojnie nie można było zobaczyć, bo ciągle ktoś się gdzieś pchał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastycznie wyglądasz! Wow!

    OdpowiedzUsuń
  3. I dlatego się tam nie wybrałam. .. Nie lubię tłumów. Widoki piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko wyglada rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń