21.12.2013

INSTA 2

praca, sprzątanie (bardzo powierzchowne - nie mam czasu na generalne porządki), pierniki, pierogi, wycinanki, szycie, prezenty, kółko teatralne, basen, dyżur w przychodni (angina), szybki zakup fotelika dla Klary bo z tego co miała głowa jej już wystawała, pranie, apteka, pranie (znowu), prasowanie

życie

nie narzekam

dobrze jest

ale chciałabym mieć chwilę dla siebie ... zrobiłabym sobie paznokcie, wyskubałabym zarośnięte brwi, przeczytałabym fajną książkę, poszłabym na zakupy na dział inny niż dziecięcy i popatrzyłabym na ubrania na wieszakach, a nie moje dzieci - czy przypadkiem nie spadają ze schodów ruchomych, albo nie oddalają sie w nieznanym kierunku ....  bez powtarzania w kółko "Pola! Klara! Pola! Klara!"

w sumie to mogłabym się zamknąć teraz w łazience i skubnąć gdzieniegdzie, ale mi się już po prostu nie chce ....najzwyczajniej w świecie nie chce mi się

no i Klara .... jeszcze nie śpi .... więc każdy zabieg kosmetyczny musiałabym robić razy dwa - sobie i jej ...wiec jeszcze bardziej mi się nie chce

może jutro ....

(pewnie doskonale wiecie o czym piszę :) )




3 komentarze:

  1. znam ten ból i jeszcze mąż wracający do domu 0 19. podziwiam, że masz czas na szycie, choć pewnie to twój czas relaksu

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako matka czwórki dzieci, no trójki do ogarnięcia, Aniu doskonale wiemo czym mówisz

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne to zycie :-D

    OdpowiedzUsuń