15.08.2013

NA PLANIE :)


Wczorajszy dzień spędziłyśmy na planie reklamy kampanii społecznej:  
Pola – jako że brała czynny udział w nagraniu,
ja – jako że jestem prawnym opiekunem nieletniej ;),
Klara – jako że nie chciała zostać sama w domu ;) więc chciała czy nie musiała jechać z nami (oczywiście, że chciała). 
 Lubię jak Pola bierze udział w kampaniach społecznych, bo w przeciwieństwie to zwykłych reklam których celem jest nakłonienie odbiorców do zakupu określonych produktów, tak celem kampanii społecznych jest wywołanie pewnych zmian w społeczeństwie – oczywiście zawsze pozytywnych i pożądanych.  
Czego dotyczy ta kampania dowiecie się niedługo z TV, ja na razie pisać o tym nie mogę.
Ale mogę Wam za to opowiedzieć jak minął nam ten dzień.
Na planie miałyśmy pojawić się o 10.30, ale rano dostałyśmy telefon, ze wysyłają po nas kierowcę, żebyśmy przyjechały jak najszybciej. Parę minut po 9 przyjechał Pan bardzo wygodnym i wydaje mi się, że dosyć luksusowym autem, bo zaopatrzone było i w TV i stolik i nawet miękki dywanik był ;) dziewczyny były zachwycone (ja też była zadowolona ;)). Przed 10 byłyśmy na miejscu, a tam czekała na nas świetna ekipa, super koledzy, mini plac zabaw, piaskownica, trampolina, hamak i największa dla wszystkich dzieci atrakcja tego dnia czyli barobus -  stamtąd dzieciaki nie chciały wychodzić w ogóle (bez ograniczeń zimne napoje i słodycze), a i my, mamy, czułyśmy się tam baaardzo dobrze (do wyboru do koloru kawka, do tego przepyszne jedzenie – od tatara (którego kocham) począwszy, poprzez obiad składający się z kilku dań do wyboru, skończywszy na naleśnikach z bitą śmietaną i owocami – trochę byłam zła bo plażowanie mnie czeka za 2 dni, a tu kuszą takimi smakołykami).
Dzieciaki na planie czuły się świetnie. Pola od razu znalazła wspólny język z chłopakami - tego dnia byli nierozłączni i trudno było nad nimi zapanować. Pomiędzy ujęciami wszędzie było ich pełno, wygłupiali się, a wręcz wściekali co często podnosiło mi (pewnie nie tylko mi) ciśnienie – no ale w końcu to tylko dzieci. 
Kiedy reżyser zakomunikował: koniec zdjęć! dziękujemy dzieciom! – te jednogłośnie oznajmiły : my nie chcemy jechać już do domu!!!!!! (zawsze tak jest)
Do domu wróciłyśmy wieczorem zmęczone, ale za to pełne wrażeń i naładowane pozytywną energią.  I wiecie co? Uczestniczenie w czymś takim „od kuchni” jest naprawdę fajnym przeżyciem i doświadczeniem. Na planie spędza się cały dzień po to, żeby później powstał z tego …. 30 sekundowy filmik!!!! Zaangażowanych jest w to mnóstwo fantastycznych osób,  tworzone są niesamowite scenografie, nie ma rzeczy przypadkowych – wszystko musi mieć swoje miejsce i musi być dopracowane w najmniejszym szczególe.
 Do dziś z Polą wspominamy pewną reklamę kręconą we wrześniu – wtedy było jeszcze bardzo ciepło, dzieciaki biegały w krótkich rękawkach, a w studiu panowała zimowa, świąteczna atmosfera – była wielka choinka, a za oknem  padał śnieg! Cudnie było!
To w oczekiwaniu na transport





Pomiędzy ujęciami


























Pani reżyserka podczas pracy i podczas odpoczynku ;)





Na planie









A tu w drodze powrotnej :)







12 komentarzy:

  1. Zazdroszcze! Tego doswiadczenia, tych mozliwosci. No i ktora mama moze sie pochwalic, ze jej dziecko bedzie w telewizji? :D Daj cynk, jak reklama sie pojawi, bo chetnie bym obejrzala! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko będzie emitowana to podlinkuję :)

      Usuń
  2. Jak zwykle rewelacja! Dziewczyny piękne! GRATULUJE!

    OdpowiedzUsuń
  3. Extra zdjęcia, świetna przygoda, też byśmy chętnie czegoś takiego spróbowały z Oli i Neską. Udanego plażowania!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oli i Neska to urodzone aktorki - modelki (z tego co widzę na zdjęciach) :) ściskamy baaaardzo mocno!

      Usuń
  4. Widzę,że Twoja Pola to uwielbia .. super,a ja wciąż napatrzeć się nie mogę na tego Huberta ;) imiennik męża mojego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez nie moge sie doczekac efektow :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pola to urodzona modelka :) Śliczna dziewczynka i tak jak pisały poprzedniczki, widać, że lubi pozować :) Moją Julę często muszę przekupywać do zrobienia kilku fotek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pola też ma fochy często-gęsto! O wiele lepiej "współpracuje" sie z Klarcią! Pozdrawiamy!

      Usuń