30.08.2013

JARZĘBINO CZERWONA


uffffff
Na wakacjach komputer mój odmówił posłuszeństwa.
Ale myślę, że zrobił to specjalnie ;) chciał, żebyśmy od siebie odpoczęli.
No i odpoczęliśmy :)
A teraz czas i pora, aby nadrobić zaległości - w czytaniu, pisaniu i komentowaniu - oj jak ja to lubię!

Zacznę od pewnej sesji.
Jak już wiecie uwielbiam robić zdjęcia - szczególnie moim dzieciom, ale nie tylko. Wprawdzie nie mam ani dobrego sprzętu, ani umiejętności, ale absolutnie mi to nie przeszkadza.
Będąc nad morzem chciałam wykorzystać otaczający nas krajobraz i zrobić dziewczynkom kilka fajnych, pamiątkowych zdjęć. Oprócz sesji w halce, wymyśliłam sobie sesję z jarzębiną, która akurat w tym okresie "owocuje". Miały być opaski z jarzębiny, bransoletki i kolczyki (w przypadku Poli). Miały być i .... w sumie były, tylko szkoda, że nie do końca widoczne na zdjęciach. A czemu?  A no bo pogoda nie dopisała - tego dnia było wyjątkowo zimno, do tego miejsce jakie wybrałam na robienie zdjęć - port - było miejscem szczególnie nietrafionym (wiało tak mocno, że Poli wywiało z ucha jednego kolczyka ;) no i bez kurtek zakrywających bransoletki też nie dało rady się obejść, że nie wspomnę o starganych we wszystkie możliwe strony włosach i czerwonych z zimna nosach :)). Chwilami było bardzo nerwowo, ale i bardzo wesoło - do dziś z uśmiechem wspominamy ten dzień.  A to moje ulubione zdjęcia z jarzębinowej sesji.


















Dziewczyny w kurtach KappAhl
i spódnicach koronkowo.pl

4 komentarze:

  1. Zazdroszczę wyjazdu i pięknych zdjęć!!! dziewczyny wyglądają super!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyszlo! Pola i jej falujace wlosy.... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Przepiękne dziewczyny i zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń