14.07.2013

SESJA (przeniesiony)



Dziś mija trzeci dzień bez moich Maleństw ukochanych. Nie ma wspólnych spacerów, zabaw, lodów, a co za tym idzie nie ma nowych zdjęć, które mogłabym Wam pokazać. Są za to niekończące sie rozmowy telefoniczne i dziesiątki mms-ów ;)
I są zdjęcia Poli zrobione w agencji Andy Max tydzień temu.
Mi osobiście zdjęcia bardzo się podobają. Jestem z nich zadowolona i widzę ogromną różnicę pomiędzy Poli pierwszą profesjonalną sesją zrobioną rok temu w Andy Max, a tą teraz.
Dla porównania pokażę Wam zdjęcia jedne i drugie i same oceńcie.

Ale i tak największym zaskoczeniem tego dnia była dla mnie Klara. Na sesje pojechała z nami tylko dlatego, że sama w domu zostać nie mogła przecież ;) Oczywiste było, że jej nikt zdjęć nie będzie robił bo ona tego nie chce i nie ma takiej potrzeby.
Wprawdzie Klara uwielbia robić nam w domu pokazy mody i pozować do zdjęć, ale wyłącznie wtedy, kiedy ja je stem fotografem.
Na miejscu bardzo jej się spodobało, szybko złapała kontakt z p. Kamilą, świetnie się bawiły oczekując na Poli kolej. Kilka razy pytano się jej, czy i ona zorbi sobie parę zdjęć, na co ona szybko i stanowczo mówiła: NIE!. Ale jak już zaczęły się Poli przebieranki i zdjęcia Klara przysiadła z boku na podłodze i patrzyła, przyglądała się, obserwowała, aż w końcu pomiędzy jednym ,a drugim przebraniem Poli zachęcona przez fotografa stanęła i zaczęła pozować.
Ale jak!
Ręka na bioderko, bokiem, przodem, uśmiech mniejszy, większy, w podskokach i siedząc. Byłam mega zdziwiona, bo przecież ona zawsze i wszędzie mówiła: NIE! A tu proszę! Co za niespodzianka! Będzie miała bardzo fajną pamiątkę, za co bardzo dziękuję Andy Max!







































**************************************************














4 komentarze:

  1. Urocza sesja ;D i modelki cudne ;D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! już sie nie mogę doczekać, aż modelki wrócą z wakacji - mamy do pokazania nowe, fajne rzeczy - zapraszam w sobotę lub w niedzielę na nowy wpis :) pozdrawiam

      Usuń
  2. Niesamowite dziewczyny. :) Piękne zdjęcia.
    Kurcze, nie zazdroszczę tej rozłąki - mnie się ciężko rozstać z Córą na cały dzień - na noc koniecznie wraca do domu. ;P

    Pozdrawiamy! Oby czas szybko minął. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki, oby! ja z Polą nie rozstawałam się przez 5 lat! w zeszłym roku pojechała pierwszy raz na 5 dni do babci - z Klarą, a we dwie raźniej ;) Tak czy inaczej odliczam: jeszcze środa, czwartek i pół piątku ;)jupiiiii!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń