14.07.2013

HAND - MADE DRUGA ODSŁONA (przenieisony)



Już dawno temu zapowiedziałam pokazanie mojego kolejnego „dzieła”, ale tak jakoś nie składało się … nie było okazji, żeby wystroić Polkę w tiulową spódnicę, a nie chcę jej przebierać w ubrania specjalnie do sesji zdjęciowych. Chcę, żeby te zdjęcia powstawały przy okazji naszych codziennych zajęć, nie chcę żeby było tak: „teraz wkładamy sukienkę i idziemy robić zdjęcia na bloga”.
Co to, to nie!
Więc czekałam, na okazję i właśnie wczoraj był dzień wyjątkowy, więc należało go podkreślić również specjalnym ubiorem.
Niestety, pogoda nam nie dopisała – chociaż padający deszcz zabawy i tak nam nie zepsuł (może to właśnie deszcz sprawił, ze śmiechu i szaleństw było więcej niż normalnie, bo przecież nie co dzień można biegać nocą po kałużach w deszczu).
O ile w deszczu bawiliśmy się przednio, o tle zdjęcia w taką pogodę pozostawiają wiele do życzenia. Bynajmniej moje zdjęcia, bo wyobrażam sobie, że nie jedna z Was świetnie by sobie z nimi poradziła.
Tak czy inaczej zaliczyłyśmy szaleństwa w fontannie, lody w deszczu, 200 kałuż, jedno bliskie spotkanie z podłożem (dokładnie to Klara je zaliczyła), a na koniec bliskie spotkanie z jeżem, który zapozował do zdjęcia niczym profesjonalista, a następnie dał dyla – nie wiedziałam, że jeże tak szybko potrafią się poruszać – fakt, przyspieszenia dostał kiedy „dostał” lampą błyskową po oczach ;)
*******
A tak prezentuje się spódnica i bluzka uszyta przez maminy ręce.
Bluzkę bardzo lubimy (uszyta jest z cienkiej dzianinki, szyja wykończona lamóweczką ze skóropodobnego materiału, a na plecach okienko podszyte tiulem a na nim serce z tego samego materiału co lamówka przy szyjce).
Za to spódnica (uszyta z tiulu na beżowej podszewce i z paskiem z tego samego skóropodobnego materiału co lamówka i serce):
1. powinna być krótsza,
2. powinna być bardziej umarszczona.
Niestety, ale nie zaliczymy jej do ulubionych. Myślę, że powinna być z dwóch warstw tiulu – no, ale człowiek uczy się na błędach.
Same oceńcie ;)

























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz