12.07.2013

GWIAZDA ROCKA (przeniesiony)



Obserwuję moje dzieci i zastanawiam się, jak duży wpływ mamy my - rodzice - na to jakimi one są, co zależy od nas, a co dzieje się zupełnie poza nami …
Skąd u mnie akurat dzisiaj takie myśli?
Otóż byłyśmy dziś na imprezie organizowanej przez Poli agencję. Pola miała wystąpić tam jako „gwiazda” (ku jej ogromnej uciesze) – opowiedzieć o swoich dotychczasowych osiągnięcia i pokazać jak się pozuje podczas profesjonalnych sesji.
Zastanawiałam się jak to będzie … Pola i wywiad?! Nie, to się chyba nie uda.
Na pewno nie udałoby się rok temu – rok, czyli jak zapisywałyśmy się do agencji. A dziś?
Dziś zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Może szału nie było, ale rok temu stałaby zawstydzona i nie chciała odpowiedzieć na żadne pytanie, a dziś rozmawiała, śmiała się, świetnie pozowała i na scenie czuła się bardzo swobodnie.
No i tu jest ten mój wpływ.
Wiedząc, ze moje dziecko jest nieśmiałe, mogłam uznać, ze „ona tak ma” i nie robić z tym nic. Ale ja chciałam zrobić coś, co pomogłoby jej przezwyciężyć tą jej nieśmiałość, stać się osobą bardziej kontaktową, towarzyską, potrafiącą się odnaleźć w różnych sytuacjach. Bez przekonania zapisałam ją do agencji i w naszym przypadku był to strzał w dziesiątkę. Z każdym kolejnym „publicznym” wystąpieniem widzę jak bardzo się zmienia, jak się otwiera i co najważniejsze jak dużą przyjemność jej to sprawia. Nie wiem, jak długo potrwa ta jej przygoda z castingami, sesjami i pokazami, ale wiem, że nawet jakby kiedyś jej się to znudziło, albo z jakichkolwiek innych względów nie będzie chciała w tym uczestniczyć to było warto. (Do tego dochodzi pamiątka w postaci zdjęć i nagranych na płytach reklam – za 15 lat będziemy oglądać i uśmiechać się do wspomnień)
No a teraz o tym na co nie mam wpływu i zastanawiam się skąd jej się tak bierze ….?
Zamiłowanie do elementu dekoracyjnego jakim jest „czaszka”. Uwielbia czaszki i wszystkie przedmioty na których one występują (jeszcze zanim pojawiły się monterki). Ani ja ani mój mąż nie nosimy takich rzeczy, a ona jak zobaczy bluzkę z czaszką to upiera się że musi ją mieć. Rzecz tyczy się wszystkiego: naszyjników z czaszkami, zeszytów z czaszkami, apaszek z czaszkami …
Teraz doszły tatuaże. Dziś, jak szykowałyśmy się na pokaz, zażyczyła sobie tatuaż na szyi. Chciała żebym wykleiła jej jedną całą rękę, żeby miała czarną! A na koniec zapowiedziała mi, ze jak będzie duża to na pewno zrobi sobie tatuaż. (może powinnam zasięgnąć profesjonalnej porady ;) ) Skąd u niej ta fascynacja?
******************
No a co do dzisiejszej stylizacji. Na pokaz miałam jej przygotować jakiś charakterystyczny strój, a że dopiero wczoraj wróciłyśmy z wyjazdu weekendowego, nie miałam możliwości przygotować jej czegoś ekstra. No i wymyśliłyśmy „gwiazdę rocka”.
No i oto co składa się na nasz strój gwiazdy rocka:
- wszechobecna u nas ramoneska,
- spódnica … Klary :)
- bluzka którą pod wpływem Poli kupiłam sobie, ale jej tak bardzo się podobała, że został przerobiona na jej rozmiar (ciekawe czemu jej się ona tak podoba ? ;)
- i buty Next, które można zobaczyć w poprzednim wpisie, ale tam są w wersji oryginalnej – czyli z cekinami – a ja cekiny przykryłam kawałkami skóry, bo „przecież gwiazdy rocka nie noszą butów z cekinami” (cytuje Polę).
No tak, nie noszą.
Jak dla mnie wyszło wyśmienicie.
Ona też była zachwycona.
Co do samej imprezy to było bardzo miło, były wywiady, pokazy, castingi, nagrody. Pojawiła się cała masa dzieci chcąca spróbować swoich sił przed kamerą.
(A propos nagrody. Pola dostała podwójny bilet do Multikina. Ucieszyła się ogromnie i poszłyśmy sprawdzić aktualny repertuar. Ja skupiłam się na bajkach i filmach animowanych, a moje dziecko wręcz przeciwnie. Oznajmiła mi „idziemy na Oszukane”. Nieśmiało zapytałam „nie wolisz…”, ale nie dała mi skończyć. „nie, nie wole. Chce iść na Oszukane”. Już raz dałam się namówić na jej błagania i zabrałam ją na ostatnią część Zmierzchu (to nic, ze musiałam jej czytać cały film, a z kina wyszłyśmy z plakatem z Belli, Edwarda i Jackoba), ale nie jestem przekonana, żeby to był dobry pomysł chodzenie z sześciolatką do kina dla filmy od lat. 12.)
Ale mi się trafił egzemplarz … ale i tak ją uwielbiam!



























2 komentarze:

  1. Hej,

    Bardzo fajny blog. Mam pytanie dotyczące rockowej spódnicy. Czy to jakaś znana marka? Myśle o uszyciu takiej. Możesz powiedzieć ile ma warstw?

    Pozdrawiam cała piękna trójkę!

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dziękuję Ci bardzo! Co do spódnicy to wejdź sobie na koronkowo.pl (my tam kupiłyśmy obie spódniczki) a jak chcesz to zrobię fotki poszczególnych warstw i Ci wyślę na maila (wyślij mi namiary na maila lub napisz na fb)- żeby było Ci łatwiej szyć ;) I tak zastanawiam się teraz ile ona ma warstw ... chyba trzy. Pozdrawiam!

      Usuń